O Tomku

25 lat temu, 4 września 1984 roku zmarł Tomasz Opoka, niewidomy poeta i bard, niezwykle utalentowany, mądry i dobry człowiek.


Tomek OpokaTomasz Opoka był rewelacją 1983 roku w dziedzinie piosenki autorskiej. Gdyby nie umarł rok później, kto wie kim byłby dzisiaj. Na pewno miałby za sobą wydanych kilka płyt i tomików wierszy. W owym 1983 roku wziął udział w kilku festiwalach piosenki i wszędzie, gdzie się pojawił, zdobywał nagrody. Zadebiutował na Festiwalu Piosenki Żeglarskiej „Shanties ‘83” zdobywając Nagrodę Publiczności oraz specjalne wyróżnienie za dobre tłumaczenie szanty holenderskiej i wysoką kulturę muzyczną. Następnie wziął udział w Ogólnopolskim Studenckim Przeglądzie Piosenki Turystycznej „YAPA ‘83”, Ogólnopolskiej Turystycznej Giełdzie Piosenki Studenckiej – Szklarska Poręba ’83 (II Nagroda), Spotkaniach Twórców i Wykonawców Piosenki Amatorskiej – Myślibórz ’83 (Nagroda Ministra Kultury i Sztuki), Ogólnopolskim Przeglądzie Piosenki Autorskiej – OPPA ’83 w Warszawie (I Nagroda oraz nagroda prywatna Przemysława Gintrowskiego). Występował wielokrotnie w klubach studenckich całego kraju, zdobywając uznanie i olbrzymią sympatię publiczności. W ciągu jednego roku wszedł do grona najwybitniejszych przedstawicieli polskiej ballady.

Oprócz talentu literackiego i muzycznego posiadał pasję wodniacką. Od dzieciństwa pływał kajakiem po Pilicy. Bardzo interesował się żeglarstwem. Wraz z kolegami zbudował samodzielnie żaglówkę, którą następnie pływał po Zalewie Sulejowskim. Swoją pasję żeglarską opisał w artykule zamieszczonym w nr 8/1983 pisma Niewidomy Spółdzielca zatytułowanym „Wielka przygoda”.

Tomasz Opoka posiadał ogromną wiedzę. Bardzo dobrze się uczył. Uczęszczał do zwykłej szkoły, renomowanego I Liceum Ogólnokształcącego im. Jarosława Dąbrowskiego w Tomaszowie Mazowieckim. Miał ambicję nie tylko dorównywać swoim widzącym kolegom, ale nawet być od nich lepszym. W roku 1974 został uznany za najlepszego ucznia (od pierwszej do czwartej klasy był zawsze prymusem) i został wytypowany bez egzaminu wstępnego na Handel Zagraniczny SGPiS. W roku akademickim 1976/77 był laureatem corocznego konkursu „Primus Inter Pares” (pierwszy wśród równych), nagrody przyznawanej najlepszemu studentowi w Polsce.

W latach 1974–1978 Minister Handlu Zagranicznego i Gospodarki Morskiej wyróżnił go nagrodami pieniężnymi i dyplomami za bardzo dobre wyniki w nauce i pracę twórczą. Rozpoczął studia doktoranckie. Miał wiele propozycji, m.in. stałej współpracy z pismem Niewidomy Spółdzielca, a nawet redaktora naczelnego pisma Nasz Świat. To miał być początek nowej kariery...

Z piosenek, które po sobie pozostawił, największą popularnością cieszą się dwie: „Mewy” i „Morze Północne”. Obydwie związane są w jakiś sposób z Holandią, a to za sprawą przyjaciela Tomka, Holendra, Johana Meijera. To on stworzył pierwowzór piosenki „Mewy”. Tomek zaś napisał do niej swój autorski, bardzo osobisty tekst, w którym przywołuje jeden z ostatnich obrazów, jakie w swoim życiu widział – mewy nad cieśniną Skagerrak. Z kolei piosenka „Morze Północne” jest przetłumaczoną przez Tomka na język polski, holenderską wersją jednej z najstarszych ballad żeglarskich „The Golden Vanity”. Oryginał tej pieśni pochodzi z XVII wieku z Anglii. Jej holenderski tekst zatytułowany „De Noordzee” napisał Lennaert Nijgh, a wykonywał ją znany holenderski pieśniarz Boudewijn de Groot. Johan Meijer opowiedział Tomkowi po angielsku treść tej holenderskiej wersji, co pozwoliło mu na dokonanie tłumaczenia. Za nie właśnie otrzymał specjalne wyróżnienie na Festiwalu Piosenki Żeglarskiej „Shanties ’83” w Krakowie. Na tymże festiwalu ustanowiono po śmierci Tomka Nagrodę jego imienia, przyznawaną co roku przez miesięcznik „Żagle”.

Piotr Bakal (4 września 2009)